Archiwum bloga

sobota, 28 stycznia 2012

Rozdział 25 "Nie kochaj jednego tylko trzech Większa frajda jeden grzech"


W dalszym ciągu unikałam Damona,który chodził coraz bardziej przygnębiony,nie żeby mi go było szkoda....z resztą Eleny Stefana też....Nick jakby zapadł się pod ziemię...wszystko się rozsypało,bajka zaczynała się zmieniać w koszmar....Okazało się też ,że Kateriny nie mogę zabić do końca bo sama bym przypłaciła  to życiem dlatego tymczasowo "unieruchomiona" została umieszczona w jakiejś tajnej krypcie żeby nikomu nie chciało jej się przywracać do życia...Moja koronacja za miesiąc do tego czasu ta cała sytuacja z jakąś małolatą rządzącą wampirami jakoś nie przypadła ludziom do gustu...no więc musiałam trochę poprawić swój wizerunek.
Odwiedziłam kilka domów dziecka ,nie chodziło tu o opinię publiczna,bez przesady,aż taka zła nie jestem...jeszcze...no tak czy inaczej chciałam komuś pomóc..bo mi tak jakby pomóc nie można...
Było popołudnie postanowiłam się przejść,przebrałam się w TO szłam chodnikiem pogrążona w myślach,pomyślałam,żemogłabym pójść na cmentarz,na grób rodziców...kiedyś to znaczy zanim poplątałam sobie życie przychodziłam co tydzień ze świeżymi kwiatami...stare czasy....
Cmentarz wyglądał TAK był baaardzo stary,dużo grobów z czasów nawet wojny secesyjnej...a propos wojny secesyjnej oczywiście musiał  tam też być D. Dlaczego ja muszę na niego wpadać?!  Ruszyłam w stronę grobu rodziców...udając,że go tam nie ma..... Położyłam świeżę lilie,ulubione kwiaty mamy...usiadłam na ławce...powtarzając w głowie cały czas nie podchodź do mnie !  Usłyszałam nagle tysiące głosów
chodź do nasssssss......-zaczęłam się nerwowo obracać szukając kogoś kto mnie wołał....
nie jesteśśśśś wampirem!jesteśśśś jedną z nasssss,naszą królową!-przestraszyłam się nie na żarty
-czym jesteście!-krzyknęłam
dowiedz się kim jesteśśśśś a dowiesz się kim my jessteśśśmy .....-dopiero w tedy zauważyłam postacie jakby w czarnych płaszczach....otoczyły mnie....i zaczęły się upiornie smiać...
-zostawcie mnie!
Nagle przede mną pojawił się Damon,wyglądał na zmartwionego
-co się dzieje?!
-nie widzisz ich?
Tanatossssssssssssssssss......-i zniknęły..
-już w porządku...
Zobaczyłam jakieś 2 cm przed sobą trupa ale nie takiego zwykłego,mięso,krew w stanie rozkładu,zaczęłam piszczeć
-aaaaaaaaaaaaaaaaaa zabierz to!!!!!!!!!!!!!!!!
-co?! tu nic nie ma!
Miałam przyśpieszony oddech....muszę stąd wyjść natychmiast!!!!!!!!!!
Wybiegłam jak najszybciej mogłam i osunęłam się na ławkę.....
-dlaczego ty.....dlaczego jesteś człowiekiem?
Ma racje powinnam wrócić do poprzedniego stanu...ale tak jest lepiej przynajmniej znów czuję się normalnie...
-nie wiem ale to dzięki tobie..-dodałam z sarkazmem
-tak wiem spieprzyłem ci życie tak wiem tak się dzieje z każdym na kim mi zależy,pytałaś dlaczego!? właśnie dlatego,znajdź tego swojego kochasia i żyjcie długo i szczęśliwie czy coś....-byłam zdziwiona że wyznał mi coś takiego....
-Nick to zamknięta sprawa,muszę się dowiedzieć kim jestem...i ogarnąć ten cały syf....
Wstałam i złapałam go za rękę
-hey! to nie twoja wina,że jestem wampirem.....znaczy byłam...po prostu to kwestia mojego dziedzictwa rodzinnego... i tych popieprzonych trupów które za mną łażą...
-nazywasz mnie popieprzonym trupem? -zapytał i uśmiechną się...i w tedy po raz kolejny go pocałowała,czy można kogoś lubić i nienawidzić go jednocześnie?
Przytulił mnie mocno....
Ziemia się zatrzęsła usłyszałam ten głos....
-hahaha jakie to słodkie....-ten głos Klaus!
-zostaw ją!
-haha niby dlaczego?-machną ręką i i Damon walną z hukiem w ścianę...
-zostaw go!zrobię wszystko co zechcesz...
-o to mi się podoba...daj mi klucz do wiecznych wrót...
-co?! co to jest?!
-och nie udawaj maż czas do pełni...a jego wezmę sobie jako zakładnika.....
i zniknęli....obaj...
___________________________________________________________________________________
przepraszam,że tak długo nie pisałam le wiecie,koniec semestru i takie tam.... od teraz wprowadzam nowość na blogu,każdy kto skomentuje post i się podpisze oczywiście jakimś nickiem czy coś ma szanse dostać dedykacje w następnym rozdziale ;) powodzenia!
xoxo Vampires

4 komentarze:

  1. Ach.... Super rozdział. Jak zwykle z resztą :) Uwielbiam Katherine i Damona razem... A ten zwrot akcji pod koniec - radze ci kiedyś wydać książkę
    Ja kupię na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nieżle Klaus powrócił.nie moge sie doczekac nastepnego rozdzialu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rozdział zwłaszcza ta sytuacja na cmentarzu popieram Karolę

    Katy ;)

    OdpowiedzUsuń