Archiwum bloga
sobota, 17 września 2011
Rozdział 18 "Taka właśnie jestem..."
Kiedy wyszłam nagle dotarło do mnie co zrobiłam....przecież on mnie na prawdę lubił..on to znaczy Nick a Damon po prostu mu się poddałam...czyżby poczucie winy? może...tak czy inaczej musiałam to wyjaśnić...czułam się winna,hej! ja nie czuję się winna...a może to nie mogę poczucie winy.... nie mogę już czyżby to myśli Damona?! ale nawet jeśli tak to z jakiego powodu?Musiałam się tego dowiedzieć...skoncentrowałam się na ty uczuciu...zamroczyło mnie na chwilę i znalazłam się w innym świecie...kolejna wizja.....widziałam scenkę kiedy rozmawiał ze mną i mówił,że mnie kocha..pamiętam to...a potem jak rozmawiał ze Stefanem i Eleną...coś im mówił to było niewyraźne ale wyłapałam pojedyńcze słowa;
-....jest moja...zrobi co zechcę...musimy być ostrożni....myśli,że ją kocham...hahahah załatwi nam to czego chcemy a potem ją sprzątniemy.....
Byłam wściekła....weszłam z powrotem do środka podeszłam do kanapy na której siedział ten idiota,był zdziwiony.podniosłam go z koszulę na wysokość moich oczu...
-wytłumaczenie?.....masz mi coś do powiedzenia....-nic nie odpowiedział,dokończyłam;
-a ja się dziwiłam,że nikt cię nigdy nie pokochał....nie masz nawet o drobiny rozsądku.....popełniłeś największy błąd w swoim życiu....stałam się twoim wrogiem.....i zrobię teraz to co dla mnie najlepsze,wrócę do jedynej osoby której na mnie zależy....i może nawet się pobierzemy,będziemy rządzić królestwem..a ty zgnijesz tu bo poza mną i Katerine nie znalazł się nikt kto by cię polubił..a co mówić pokochał!och a Elena będzie ze Stefanem...więc nawet na to nie licz....-uśmiechnęłam się sztucznie i rzuciłam go na ścianę,nie zamierzałam się zaręczać....no przynajmniej nie teraz,powiedziałam to,żeby go trochę wkurzyć....
Chwile potem byłam w zamku,kiedy weszłam do pokoju.... na łóżku siedział Nick....
-jestem winny ci wyjaśnienia...-wstał powiedział przygnębiony
-nic nie mów -podeszłam i się do niego przytuliłam
-naprawdę...-powiedział zdziwiony....
-mam coś dla ciebie....-podał mi małe niebieskie pudełeczko...otworzyłam je mając nadzieje,że to nie pierścionek...to nie był pierścionek...to był naszyjnik...srebrny z czarną błyszczącą różą...był śliczny.
Pomógł mi go założyć....a potem pocałował mnie....no i to jest facet!
-muszę się przebrać...a potem..moglibyśmy pójść do biblioteki?
-dobrze...ja muszę też coś załatwić....spotkamy się na dole...-powiedział i wyszedł a ja udałam się do łazienki żeby przebrać się w TO kiedy wyszłam zobaczyłam ,że na łóżku leży czarna koperta a obok niej czarna jak noc róża...nie musiałam być jasnowidzem żeby wiedzieć,że to od Damona.... Podeszłam z nichęcią i otworzyłam kopertę a potem zaczęłam czytać....
Nie wiem co powiedzieć więc powiem..przepraszam....
Masz prawo mnie nienawidzić,przyzwyczaiłem się po tych wszystkich stuleciach....
Jeżeli miałaś wizje to wiedz,że to była Katerina a nie ty....
Nie chcesz mnie widzieć...rozumiem...
Po prostu wiedz,że chcę twojego szczęścia.....i jeśli z nim jesteś szczęśliwa...
To wiedz,że nie będę wam przeszkadzał....
Kocham....Damon.....
Delikatnie mówiąc mowę mi odebrało...teraz to dopiero czułam się winna...
Postanowiłam pójść i to wyjaśnić...napisałam Nickowi szybkiego esemesa że spotkamy się później i wybiegłam do Salvatrów gdzie Stef mi powiedział,że Damon jest w lesie na polanie udałam się do lasu...
Kiedy podeszłam bliżej usłyszałam głos Damona i jakiejś dziewczyny..podeszłam bezszelestnie bliżej..to była Elena....
-wiedziałam,że tak będzie....nie chcę żeby cię zraniła
-przestań ty masz Stefana...-podeszła do niego bliżej...
-ale obiecaj,że się z nią więcej nie spotkasz..-to było do niej nie podobne
-a co jeśli ją kocham....-dobra to co najmniej dziwne
-a co jeśli ja ciebie kocham
-a co ze Stefanem...
-teraz jesteśmy tylko ja i ty....obiecaj...a będziemy razem już na zawsze.....
-obiecuję-powiedział i w tedy Elena GO pocałowała! Elena jego! a nie on ją!!!!!!!!!!
Ogarnęły mnie dziwne emocje..nigdy się tak nie czułam....podeszłam bliżej;
-jak możesz...wiedziałaś że to usłyszę.....jednak jesteś podobna do Katerine tylko z wyglądu..-byłam wściekła....łzy płynęły mi po policzkach....Elena sie nie odezwała
-Dlaczego to zrobiłaś!-wrzasną wściekły Damon
-bo byłam zazdrosna...przepraszam
-nienawidzę was! nigdy się do mnie nie zbliżajcie...poradzę sobie bez was...a jeśli nie to was pozabijam i nie będę patrzyła,czy jesteś moja kuzynką czy nie tak jak ciebie to nie obchodziło...wypruje wam flaki z zminął krwią.... -Elena wyglądała na przrażoną
Nie wiem kiedy i w jaki sposób zaczęłam się wznosić w powietrze...po chwili byłam w środku czegoś..jakby tornada...Ziemia się trzęsła i zaczęła pękać...jakby kończył się świat...
__________________________________________________________________________________
Przepraszam,że dopiero teraz ale mam naprawdę masę nauki...
Zapraszam do dodawanie się do obserwatorów i komentowania...:)
A no i wyniki;
Wygrywa;
Buffy Salvatore
no i walkowerem Victoria i Magda ...
Gratuluję wszystkim na prawdę dziewczyny się spisały....pozdrawiam....
xoxo Vampires
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
wow...fajne jestem pozytywnie zaskoczona:)czekam na kolejne
OdpowiedzUsuńTen rozdział jest dosyć... szokujący ;) ale mi bardzo się podobał. Jestem bardzo ciekawa co się będzie dziać dalej. Podoba mi się, że Elena nie jest taką "przesłodzoną" postacią.
OdpowiedzUsuńwspaniale ... tyle "mocnych" zdarzeń aż mi mowę odebrało! :)
OdpowiedzUsuńK.
Super. Dobrze zrobiłaś stawiając Elenę w innym świetle. ;)
OdpowiedzUsuńKaty:)
O w końcu Elena coś robi :D Rozdział jak zawsze świetny.Przepraszam,że tyle się nie odzywam ,ale też nie mam czasu ;D
OdpowiedzUsuńJa postaram się w weekend coś napisać.. :))
victorias-stories.blog.onet.pl
To kiedy następny rozdział ? Już nie mogę się doczekać ;)
OdpowiedzUsuńO matko, wygrałam:) DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA ODDANE GŁOSY:) Buffy Salvatore.
OdpowiedzUsuń