Usłyszałam trzask zamykanych drzwi,odłożyłam książki na łóżko i zbiegłam na dół.W drzwiach stała moja ukochana babcia...
-Catherine przeczytałaś je?
-hm no tak ale..chyba mi dałaś ie te książki co trzeba i nazwisko się nie zgadza..
-o nie moja droga jestem pewna,że to te-powiedziała swoim wyniosłym tonem i weszła do domu zamykając drzwi.
-ale tam jest tylko jakiś bezsensowny bełkot o czarach i wampirach,czy ty aby na pewno nie chcesz mnie uświadomić że moi przodkowie byli jakimiś wariatami?
-to że czegoś nie widziałaś nie znaczy,że nie istnieje
-hahahah-wybuchłam śmiechem czy ona na starość zwariowała
-nie wiem co cię tak śmieszy twoja matka wywodzi się z najpotężniejszego rodu czarownic a twój ojciec był szanowanym wampirem
-hahah niezły żart czyli,że ja jestem pół wampem pół czarownicą hahah to ja pójdę do pokoju i sprawdzę swoje moce-śmiejąc się dalej głośno udałam się do mojego pokoju.
Boże ona naprawdę zwariowała ja wampirem,albo czarownicą,albo jednym i drugim i co jeszcze może jestem jakąś księżniczką i o tym nie wiem?No cóż tego bym się prędzej spodziewała niż tego,że jestem jakimś wampirem!
Wzięłam z łóżka stos nie rodzinnych opowieści ale raczej opowieści science-fiction i przeniosłam je na biurko,z jednej z książek wypadła jakaś karteczka brązowa zapewne ze starości złożona na kilka części.
Delikatnie podniosłam ją z podłogi rozłożyłam ją na łóżku i ku mojemu zdziwieniu stwierdziłam,że to było drzewo genealogiczne mojej rodziny a skąd to wiedziałam bo na dole znajdowało się MOJE IMIĘ I NAZWISKO! skąd na starym papierku mogło się znaleźć moje imię i nazwisko? przecież był stary,to nielogiczne! -wrzasnęłam na cały pokój
-kochanie czy nie wydaje ci się logiczne,że czarownice umiały przewidzieć przyszłość?-zapytała moja babcia która nie wiadomo skąd znalazła się w moim pokoju
-nie wierzę w istnienie czarownic!
- to co powiesz na to?-wyciągnęła przed siebie rękę wyszeptała jakieś dziwne słowa chyba po łacinie i cały stos książek z drugiego końca pokoju znalazł się w jej rękach
-ale..jak-jak to możliwe w mojej głowie kłębiło się tysiące pytań
-będziesz mogła też tak zrobić,to jedna z wielu rzeczy które potrafimy-potrafimy? pomyślała
-ale jak to ja nic takiego nie umiem-więc skąd nagle miałabym to potrafić
-kiedy osiągniesz całkowitą przemianę będziesz najsilniejszą osobą chodzącą po ziemi.
-jaka przemianę...kiedy?
-a to już kwestia indywidualna...-powiedziała i ze stosem ksiąg wyszła z mojego pokoju.
Położyłam się spać i uznałam to wszystko za dziwny sen...
___________________________________________________________________________________
Sorki że tak długo nie pisałam,ale miałam wczoraj ten rozdział dodać z okazji moich urodzin $) ale późno wróciłam więc dodaję dzisiaj.Dajcie znać co myślicie? jakieś sugestie?
xo xo Vampires
Wow! Teraz to mi sie podoba jeszcze bardziej :))))
OdpowiedzUsuńJedno pytanie : Dlaczego to jest rozdział 5, a nie 4 ?
OdpowiedzUsuńkiedy następny rozdział??;]
OdpowiedzUsuńsuper;]
OdpowiedzUsuńskąd masz takie niesamowite pomysły, oby tak dalej;]
świetne! bardzo mi się podoba :) oby tak dalej i czekam na kolejne rozdziały (i tam faktycznie jest błąd, no chyba że to ma byc 5 rozdział)
OdpowiedzUsuńnie tylko tak mi się z nieuwagi ale dzisiaj albo jutro dodam nowy dziękuję za miłe komentarze $)
OdpowiedzUsuńSUPER!!bardzo się ciesze i czekam z niecierpliwością ;)
OdpowiedzUsuń-Key (taki mój mały podpisik :)