Archiwum bloga

sobota, 4 lutego 2012

Rozdział 26 "Odchodziłam z lekkim uśmiechem, a w oczach miałam łzy, bo wiesz, że w moim sercu na zawsze będziesz Ty"


Dedyk dla ;Katy   Karoli   Elena2340
-Masz wiesz co z tym zrobić-powiedział podając mi srebrny kołek
-mam się zabić,ale jestem człowiekiem....-nic z tego nie rozumiałam..
-och zapomniałem -i zaczął się śmiać
-zabawniej będzie jak zrobi to Damon...
Nie tylko nie on,drugi raz!
-dobra o co w końcu do cholery chodzi?
-no bo widzisz kochana musisz się dostać do zaświatów i wziąć coś dla mnie albo twój kochaś zginie -nie sobie robi z nim co chce,ale zaraz zaraz,nic  z tego nie będę miała,a skora Klaus chce to coś to musi być ważne więc jakbym poudawała a potem wzięła to dla siebie...niezły plan..
-zabij ja-powiedział ostro
Damon podszedł bliżej i spojrzał mi w oczy...te jego niebieskie oczy...delikatnie odsuną moje włosy z szyi,i przybliżył się...kiedy jego usta dotknęły mojego karku przygotowałam się na najgorsze,ale on pocałował mnie w szyję...czułam się wspaniale i wyszeptał;
-przepraszam..-złapał w pasie i przyciągną bliżej a potem zatopił swoje kły w mojej szyi,nic nie bolało,po prostu czułam się jakbym zasypiała...tak świetnie umrzeć dwa razy tak jestem hardcorem!
Obudziłam się w tej samej sali w której spotkałam swoich przodków..Wstałam i powiedziałam do siedzących przy stole osób...
-ej sory,że wam przeszkadzam ale może mi ktoś powiedzieć co mam załatwić Klausowi,nie mam zamiaru mu tego dawać,sobie zostawię ale...-i nagle ktoś mi przerwał..
-znamię śmierci?-odezwał się jakiś starzec
-nie mam pojęcia...a skąd mam je wziąć?
-ono należy do ciebie...
-do mnie ale jak wampiro-czarownica może załatwić takie coś?
-hohoho nie jesteś wampiro czymś tam...jesteś kimś potężniejszym...
No to świetnie pomyślałam,może być gorzej?a po co ja pytam oczywiście,że tak!
-jesteś Tanatos...-odpowiedział zupełnie poważnie,a ja się patrzyłam jak wryta bo nie wiedziałam o co mu chodzi...
-och przepraszam,ta dzisiejsza młodzież...czego oni was w tych szkołach uczą?
-więc kim jestem?-zapytałam jakbym nie usłyszała...
-śmiercią....
O żesz kurwa.....nie mogłam z siebie wydusić słowa,chociaż to by wyjaśniało to ciągłe zmartwychwstawanie,czarną pelerynę,a gdzie kosa w zestawie?
-kosa też się znajdzie..-dodała Viktoria
-czyli wy..y to dziwneeeee
-tak,ty tez się nauczysz....-powiedziała i podała mi baardzo starą książkę,wyglądała jakby miała ze 1000 lat,gdyby rzeczywiście tyle miała to bym się nie zdziwiła....
-kilka wskazówek...
-aa coś w stylu jak zostać mrocznym kosiarzem?
-tak jakby....a teraz wracaj do żywych...
Machnęła ręką i nagle znalazłam się w domu Salwatorów....
___________________________________________________________________________________
Wiem trochę krótko,ale niedługo następnyI jak? co myślicie o ty pogadankach na chacie? Jest już nowy rozdział na drugim blogu,dawajcie komentarze,jak ktoś chce dedyka w następnym....
xoxo Vampires...

5 komentarzy:

  1. Dzięki za dedykację ;) A rozdział wspaniały. Jestem strasznie ciekawa co jest w tej księdze

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za dedykacje.Super rozdział nie mogę się doczekać następnego.:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za dedykację a rozdział jest poprostu super i też ciekawi mnie co jest w tej książce

    Katy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ale czekam na więcej pisz szybko :)
    Zapraszam do siebie mam następne notki.

    PS Jak znasz jakąś stronę, na której można obejrzeć TVD to podaj bo ja już nie wiem gdzie szukać, a ta strona co oglądałam się zawiesza będę bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zawsze niesamowity :) Czekam na kolejny :)
    Maga

    OdpowiedzUsuń