Archiwum bloga
środa, 24 sierpnia 2011
Rozdział 14 "Chcę tylko wszystkiego"
Zamieniliśmy kilka słów i udaliśmy się z Nickiem w stronę mojego domu gdy zadzwonił jego telefon;
-mhy....ok...zaraz będziemy...-rozłączył się i schował komórkę do kieszeni.Nie wiedziałam z kia ni o czym rozmawiał,fakt mogłam podsychać ale nie chciałam być niegrzeczna.
-co byś powiedziała gdybyś mogła spać u mnie-dobra z lekka mnie zamurował...nie wiedziałam co powiedzieć..ale tak po pierwszej randce!...więc patrzyłam na niego jakby mówił,że mnie zarąbie...
-nie nie..bo chodzi o to,że macie gości i nasze babcie się dogadały no i tak jakby kazały ci spać u mnie-ta dobrze wiedzieć,że gdzieś na świecie jest taka druga stara wariatka jak moja babka! i nie nazywam jej tak z powodu tego,że kazała mi spać u chłopaka...na co normalny opiekun by nie pozwolił ale to już inna sprawa....
-nie ma sprawy...to gdzie mieszkasz?-dodałam
-za miastem,samochód już po nas jedzie -no tak będę musiała się przyzwyczaić do wystawnego życia,nie żeby było źle no ale wiecie w ciągu tygodnia ze zwykłej nastolatki stajecie się bogatą super gwiazdą....
Jechaliśmy jakieś pół godziny, Nick był bardzo tajemniczy.ogólnie panowała sztywna atmosfera...postanowiłam zrobić coś żeby to przerwać.Podsunęłam się bliżej i przytuliłam się do niego,chyba mu się spodobało bo obiją mnie ramieniem i pocałował w czoło a przez resztę drogi bawił się moim włosami...
Gdy wysiedliśmy z samochodu stanęłam jak wryta on mieszka w zamku! no tak to wnuk królowej.....
-czy to....?
-tak,siedziba wampirzych monarchów..-Szliśmy między pięknymi ogrodami aż do wielkiej bramy a potem równie wielkich drzwi,oczywiście każdy kogo mijaliśmy skłaniał się i powtarzał "wasza wysokość" tylko zastanawiałam się,czy to do mnie czy do niego....
-chodź coś ci pokarzę....-chwycił mnie za rękę i pociągną za sobą.
Weszliśmy do wielkiej sali o ścianach w kolorze cappuccino,obwieszaną tysiącami portretów...
-wszyscy byli twoimi przodkami...-co! tak no właśnie skoro tak było no i skoro to jest monarchia to dlaczego jego babka zajmuje moje miejsce!
Uśmiechną się i dodał-ale skoro jednak istniejesz...kwestię tronu rozwiąże parlament...-dodał jakby zawiedziony,ale czemu się dziwić skoro nagle nie wiadomo skąd pojawia się zaginiony dziedzic i okazuje się,że jednak nie będzie królem.Chyba każdy byłby zawiedziony.
-musisz być wkurzony,no nie...nienawidzisz mnie?-spytałam jak głupia,jasne że cię nienawidzi idiotko!
-och przestań wręcz przeciwnie-i pocałował w usta i dodał;
-chodź pokarzę ci sypialnię...odświeżysz się a potem pójdziemy na bankiet..-miałam ochotę zakląć! znowu te cholerne bankiety!Ale przytaknęłam grzecznie.Sypialnia była wielka tak wielka to mało powiedziane a swoją drogą co w tym pałacu nie było wielkie?I na dodatek była w moim ulubionym kolorze-niebieskim.
Oczywiście jak przewidziałam a nawet przewidywać nie musiałam na wieeelkim łóżku leżała sukienka z dopiskiem "baw się dobrze" od babki zapewne. Po jakiejś godzinnej kąpieli byłam gotowa do wyjścia,a sukienka była świetna, efekt końcowy był TAKI.Na szczęście nie musieliśmy nigdzie jechać bo bal odbywał się w pałacu...Nick był ubrany jak zawsze nienagannie,czarna koszula i spodnie podkreślały jego umięśnione ciało...
-chciałem cię o coś zapytać....-on mi sie nie oświadczy no nie?!
-słuchałam-dodałam i posłałam mu najładniejszy uśmiech
-wiem,że to krótka znajomość ale chciałbym czegoś więcej-okeeeeeeeej ale czego on może chcieć?! nie nie nie tego prawda?!
-zostaniesz moją dziewczyną?-uf a tak poza tym słodki jest....Rzuciłam mu się na szyję,a potem pocałowałam go w usta....
- to znaczy tak?-zapytał nieśmiało
-tak!
-och a co do balu to taka impreza młodzieżowa,będziesz mogła się wyluzować....
W sali było około 200 osób sądząc po wyglądzie wszyscy mieli na oko około 16 do 17 lat no nie więcej niż 25...
-poczekaj chwilę ..-powiedział Nick i podszedł chyba po coś do picia ale w tedy oblazły go dosłownie jakieś dziewczyny wypisując jego imię w sumie to nie jego wina że jest ciachem ale kiedy jedna pocałowała go w policzek a on się nawet nie sprzeciwił...tak to było przegięcie! Przyjrzałam się dokładniej..nie...nie to nie mogła być ona! Nie moja najlepsza przyjaciółka Ashley nie mogła być wampirem.Nie wytrzymałam tego wszystkiego,miałam dość kłamstw obróciłam się żeby spojrzeć na Nicka,tym razem to on całował Ashley w policzek,to nie był niewinny pocałunek! Byłam zmieszana nie wiedziałam co myśleć ale wiedziałam co zrobię.Chcą wojny?! to ją dostaną! i wściekła wróciłam do mojego pokoju,wyszłam na balkon bo chciałam się uspokoić,była piękna noc,nie chciało mi się przebierać...usłyszałam dziwne odgłosy jakby ktoś się zbliżał.
Po chwili koło mnie stał Damon,co on tu robił?!
-ślicznie wyglądasz-powiedział z uśmiechem
-daruj sobie...
-nie jesteś z twoim wampirzym mistrzuniem miasta?-dodał a ja spojrzałam jakbym nie wiedziała o co chodzi,może dlatego rzeczywiście nie wiedziałam? Zaraz się okaże,że nie nazywa się Nick!Damon chyba się domyślił i dodał
-och więc ty nie wiesz?-powiedział i zaczął się demonicznie śmiać.
___________________________________________________________________________________
Rozdział taki średni,i trochę krótki liczę na opinię i miłego czytanie...
xoxo Vampires....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Super rozdział, a zakończenie najlepsze!!!
OdpowiedzUsuńKiedy następny??
Katy ;)
Rozdział straaaasznie mi się podoba :D Śliczna sukienka ;)) Ciekawe co będzie dalej. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału ;**
OdpowiedzUsuńA u mnie po długiej przerwie nn ;))
victorias-stories.blog.onet.pl
Robi się coraz ciekawiej... Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału.
OdpowiedzUsuńJestem strasznie ciekawa co ten Nick ukrywa;)
wiesz ja mam kilka pomysłów i jeśli masz gg to daj
OdpowiedzUsuńElena2340
Ekstra, tylko tak dalej i zapraszam do siebie już dodałam dalszy ciąg rozdziału.
OdpowiedzUsuństarground.onet.blog.pl
świetny rozdział .... kolejna tajemnica? SUPER! :D czekam na kolejny rozdział :)
OdpowiedzUsuńK.