Archiwum bloga
sobota, 6 sierpnia 2011
Rozdział 10 "Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą jesteś"
Obudziłam się z piskiem leżałam na kanapie,Stefan i Elena patrzyli na mnie.
-wszystko w porządku?-zapytała Bonnie a potem dodała
-przepraszam nie mogłam ci pomóc ta magia jest dla mnie za silna...
-nic się nie stało-powoli wstałam-czułam się w miarę dobrze
-a co z Damonem..wiesz jak mu pomóc...nie zostało nam dużo czasu...-zapytał zniecierpliwiony Stefano
-zwalczaj ogień ogniem -wyszeptałam,zastanawiając się co to wgle miało znaczyć?
-ogień?-zapytał Stefano
-krew! -wykrzyczałam
-może moja się nada bo twoja może go zabić...-powiedziała zdezorientowana Elena jakby czekała na jakąś pocieszającą odpowiedź,Stefano się nie sprzeciwiał ale po jego wyrazie twarzy można było poznać że niezbyt mu się to podobało.
-nie....wyjdźcie...zostawcie nas samych!-powiedziałam stanowczo
-ale..-odezwała się rozpaczliwie Elena
-po prostu mi zaufajcie...-byłam nie wiedzieć dlaczego wkurzona ale wszyscy posłusznie wyszli..
Weszłam do ciemnej sypialni o czarnych ścianach była urządzona w stylu wiktoriańskim a w środku pokoju leżał Damon na wielkim łóżku
-o któż to raczył mnie odwiedzić...-powiedział swoim jak zwykle kpiącym tonem
-nawet na łożu śmierci raczysz żartować....
Po chwili ciszy zapytał;
-tobie też się to śniło?-zamyśliłam się przypominając sobie tamten sen
-....tak...i jeżeli chcesz wieść to swoje nieszczęsne życie to zapamiętaj raz na zawsze,że nie jestem ani Katerine ani Eleną!
-dałaś mi to jasno do zrozumienia....-zdziwiłam się że coś zrozumiał,na ogół tacy jak on żeby coś zrozumieć muszą dostać w ryj...ale nie dam się zwieść przez jedną gadkę...
-czyżby...wiem jak ci pomóc,chociaż robią to tylko dlatego...no właśnie dlaczego?...ah no tak Elena....
-skąd wiesz?-zapytał wstając powoli ale widziałam,że to sprawiało mu ból
-Emily...-zastanawiała się kto to był bo chyba już gdzieś o niej słyszałam
-Emili! to już nie żyję!-wrzasną a ja spojrzałam na niego kpiąco
I wtedy niespodziewanie poczułam straszy ból głowy,złapałam się za skronie i usłyszałam głos w głowie..niemożliwe...znowu ona...Emily!
Twoja krew jest śmiertelną trucizną...najpierw go pocałuj....
I zniknęła...nie mogłam uwierzyć że kazała mi go pocałować! Mówi się że dla rodziny wszystko no nie? Ale tak czy inaczej Elena ma u mnie duuuuuuuuży dług! pomyślałam wściekła
-i tak umrzesz po prostu mi zaufaj-powiedziałam podchodząc do niego
-ja nikomu nie ufam...
-wiem-powiedziałam zamykając mu usta pocałunkiem który ku mojemu zdziwieniu odwzajemnił...
Po chwili leżeliśmy na łóżku śliniąc się...
-możesz coś dla mnie zrobić-wyszeptałam
-co tylko chcesz kochanie-powiedział całując moją szyję
-ugryź mnie-kurde dlaczego on musi tak świetnie całować?!
-co...przecież twoja krew jest...-kiedy to mówił spojrzał mi w oczy dlaczego on musi mieć tak cholernie niebieskie oczy?
-a co masz do stracenia?-zapytałam z nutką sarkazmu
-...ciebie?-ta odpowiedź mnie cholernie zdziwiła,przecież prawie się nie znaliśmy
-nic mi nie będzie...jeśli nie wypijesz do końca...-i w tedy pocałował mnie mocno w usta a potem przesuną swoje usta w kierunku szyi przez chwilę drażnił moją skórę swoimi kłami a potem zatopił je we mnie...
To było takie cudowne uczucie czułam że jego umysł otwiera się przede mną...jak mogłam wgle tak myśleć przecież on pił moją krew,w zasadzie na moją prośbę...ale jednak.Nagle poczułam silny wręcz rozrywający ból;
-Domon już wystarczy...proszę przestań!-nie zwracał na mnie uwagi,mogłam mu się wyrwać a może nie mogłam?
__________________________________________________________________________________
I jak? Powoli zbliżamy się do 2000 tys. odwiedzin więc bardzo dziękuję $) A i przy okazji postanowiłam wstawić piosenkę która według mnie pasuje do tego rozdziału,pewnie od teraz tak będę robiła.Odtwarzacz będzie w górnej części tekstu żeby jak się komuś ewentualnie muzyka nie spodoba mógł ją wyłączyć...
Co o tym myślicie?
xoxo Vampires $*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Mi się podoba ;) Ta piosenka też. Idealnie pasuje
OdpowiedzUsuńno no nieźle brawo czekam na wiecej
OdpowiedzUsuńdzięki $)
OdpowiedzUsuńŚwietne opowiadanie. Czekam na kolejną notkę.. ;D
OdpowiedzUsuńsUPER! NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ KOLEJNEGO ROZDZIAŁU ... MASZ DZIEWCZYNO TALENT ! A TA PIOSENKA ZAJ*****A ;]
OdpowiedzUsuńszczerz to nigdy z Polskiego mocna nie była ale ma wybujałą wyobraźnię i jakoś ciągnę heheh dziękuję $)
OdpowiedzUsuńŚwietne opowiadanie.Fajnie piszesz.Zaczęłam przed chwilą czytać i przeczytałam całe. ;D Czekam na następną notkę. ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam cię na mojego bloga ,też na podstawie TVD. Pierwsze rozdziały nie są zbyt dobre, ale się rozkręca.
victorias-stories.blog.onet.pl
na pewno wejdę $)
OdpowiedzUsuńjestem super szczęśliwa ze mogę znów pisac... bo nie mam konta i inaczej nie moge jak tylko anonimowo :)....z piosenkami to bardzo dobry pomysł!! :D
OdpowiedzUsuńK.