Archiwum bloga

sobota, 4 czerwca 2011

Rozdział 5 (jeszcze raz ;) "Jesteś gwiazdą na moim własnym niebie"

Kiedy wstałam nie wiedziałam co z tego co wydarzyło się wczoraj było prawdą ,rzeczywistość mieszała mi się z fikcją.Zeszłam do kuchni na dół,postawiłam kubek na stole nalałam wody z czajnika i dodałam kilka porządnych łyżeczek kawy,rzadko ja piłam ale  w to był moment w którym ją właśnie piłam.Wzięłam duży łyk do ust i...stwierdziłam,że jestem takim geniuszem,że nalałam zimnej wody! i w tym momencie jak  znikąd do kuchni wkroczyła moja ukochana babcia,spojrzała na mnie,potem na kawę i rzuciła ostre spojrzenie na kubek po czym powiedziała;
-proszę...
Spojrzałam na nią z miną w stylu wtf i wzięłam kubek żeby zrobić od nowa kawę o dziwo był gorący,wzięłam łyk i stwierdziłam,że piję ciepłą kawę! ale jak?!No więc podsumowując albo zwariowałam albo,nie wiek o co do cholery w tym wszystkim chodzi?!
Postanowiłam pójść na zakupy,to zawsze poprawia mi humor.
Przeszłam chyba z 500 sklepów,i poczułam że jestem głodna więc postanowiłam pójść do jakiejś kawiarni.
Jak zawsze na skróty,i nagle....ciemność.
Kiedy się obudziłam byłam w jakimś domu,urządzony w stylu...gotyckim?ale był elegancki,ale co ja do cholery robię w jakimś domu? i do tego przywiązana do krzesła?!
Zauważyłam,że z mroku wyłaniają się trzy postacie,dwóch mężczyzn i dziewczyna.
Dziewczyna była raczej nie wysoką ładną brunetką.Chłopak który ją trzymał za rękę,penie byli parą..był całkiem przystojnym blondynem.A ten drugi,też całkiem niezły...co do cholery...przecież to ten pierdolnięty facet ze szkoły Damon? czy jak mu tam!
-jeżli mnie tkniecie...
-to co?!oj Katerine to że piszesz swoje imię przez C a nie K nic nie zmienia?nie wiesz?czy po prostu wyszłaś z formy?-powiedział z nutką arogancji Damon
-nie jestem żadną Katerine!-wrzasnęłam
-a co jeśli ma rację...-odezwała się niepewnie dziewczyna
-nie widzisz!wyglądacie tak samo zresztą...
-Damon nie wydaje ci się,że za łatwo ją dostaliśmy?zapytał z nutką niepewności blondyn
Usłyszałam głos w głowie,czyjś głos,znajomy babcia...?
Kochanie skup się możesz ich pokonać,zrób to co na lekcjach...
Ale jak pomyślałam ja nie umiem,no ale w sumie co mam do stracenia i tak tu siedzę.
Pomyślałam o ogniu który spaliłby te sznury którymi zostałam przywiązana,i nic ha w zasadzie czego ja się spodziewała,chwila coś się dzieje.
-co do ...-odezwał sie Damon
Ogień zatoczył koło wokół mnie i przepalił więzy,kiedy uwolniłam ręce wstałam z krzesła.
-wiedźma!-wrzasną
Skupiłam swoje myśli na nim z całej siły,był niezwykle szybki,wykonał szybki skok i nagle runą na ziemię jakby ze straszliwym bólem głowy...oboje upadli.Byłam z siebie zadowolona,znowu górą pomyślałam,została dziewczyna,już miałam coś zrobić ale znowu babcia mi przeszkodziła;
nie!Caterine zostaw kuzynkę!-połączenie się zerwało
Kuzynkę! jaką kuzynkę ta zajebistą mam rodzinkę co mnie porywa,ale nie ma czasu na rozmyślanie.
Szybkim krokiem udałam się w stronę drzwi,usłyszałam dziewczynę
-ale dlaczego?
-bo nie...kuzynko...-dodałam i w tym momencie wszyscy troje włupili we mnie oczy a ja nie wiadomo jakim cudem znalazłam się nagle w moim domu...
___________________________________________________________________________________
i co myślicie? a tak przy okazji wielkie dzięki za ponad 500 wejść! i tyle miłych komentarzy,następny postaram się dodać jutro.
pzdr.
xoxo Vampires

7 komentarzy:

  1. Świetne ! Naprawdę świetne ! :) Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału. Osobiście to uważam, że to jest lepsze od " Pamiętników Wampirów " L.J.Smith ;) Naprawdę :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję,strasznie się cieszę,że wam się podoba $) postaram się później dodać następną część.pzdr.
    xoxo Vampires

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne;]
    Czekam na kolejne części;D

    OdpowiedzUsuń
  4. hej, kiedy kolejne części..??;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy następny rozdział ? Już nie mogę się doczekać ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie chce Cię poganiać,ale kiedy następny ?

    OdpowiedzUsuń
  7. super !!! odrazy czytam kolejny rozdział ;D

    OdpowiedzUsuń